Deszcz potrafi zmienić wyścig szybciej niż różnica kilku pozycji na starcie. Gdy asfalt robi się mokry, kierowcy tracą część przyczepności, zespoły muszą inaczej planować pit stopy, a tempo poszczególnych samochodów przestaje wyglądać tak samo jak podczas suchego weekendu. Z tego powodu przy ocenie przebiegu zawodów nie wystarczy spojrzeć na kwalifikacje. Na platformach takich jak parimatch sytuację trzeba odczytywać razem z prognozą, wyborem opon oraz aktualnym stanem toru. Szczególnie ciekawe są wyścigi, podczas których deszcz pojawia się tylko na części trasy albo zaczyna padać na kilka minut. Wtedy decyzja podjęta na jednym okrążeniu może przesunąć kierowcę o kilka miejsc.
Dlaczego deszcz zmienia układ sił na torze
Suchy asfalt pozwala wykorzystać pełną przyczepność opon typu slick. Po pojawieniu się wody sytuacja szybko się zmienia. Droga hamowania może się wydłużyć, samochód łatwiej traci stabilność przy przyspieszaniu, a przejazd po krawężniku staje się bardziej ryzykowny.
Nie każdy kierowca reaguje na takie warunki w ten sam sposób. Jeden lepiej radzi sobie z delikatnym uślizgiem tylnej osi, inny potrzebuje bardziej przewidywalnego zachowania samochodu. Różnice dotyczą też samych konstrukcji. Ustawienia zawieszenia, docisku czy sposobu pracy z oponami mogą sprawić, że samochód szybki na suchym torze traci część przewagi po rozpoczęciu opadów.
Znaczenie ma również rodzaj obiektu. Na szerokim torze wyścigowym łatwiej znaleźć inną linię przejazdu. Na ciasnym torze ulicznym miejsca na korektę jest znacznie mniej.
Parimatch i moment zmiany opon podczas deszczu
W mokrym wyścigu sama prędkość samochodu często schodzi na drugi plan. Dużo zależy od tego, kiedy kierowca zjedzie po inne opony. Zbyt wczesna zmiana może oznaczać jazdę na ogumieniu przeznaczonym do mokrej nawierzchni, gdy tor nadal jest zbyt suchy. Zbyt późna decyzja grozi natomiast dużą stratą czasu na śliskim asfalcie.
Najbardziej interesujący jest moment przejściowy. Część trasy może być już mokra, podczas gdy inne zakręty nadal pozostają suche. Wtedy trudno wskazać jeden oczywisty wybór. Opony przejściowe mogą być szybsze w jednym sektorze i wyraźnie wolniejsze w innym.
Przy obserwowaniu wyścigu przez Parimatch sama pozycja kierowcy nie pokazuje więc pełnego obrazu. Dużo mówi również rodzaj założonego kompletu, tempo ostatnich okrążeń i to, czy nad torem zbliża się kolejna strefa opadów.
Mokry tor nie wszędzie jest tak samo mokry
Prognoza informująca o deszczu jest dopiero punktem wyjścia. Na długich torach pogoda potrafi różnić się pomiędzy sektorami. W jednym miejscu samochody jadą po mokrym asfalcie, a kilka kilometrów dalej nawierzchnia pozostaje niemal sucha.
Liczy się także intensywność opadu. Lekki deszcz zwykle nie wymusza natychmiastowej zmiany opon. Mocniejsza ulewa może natomiast bardzo szybko sprawić, że jazda na slickach stanie się zbyt wolna lub zbyt ryzykowna.
| Sytuacja na torze | Wpływ na jazdę | Co może zmienić strategię |
| Lekki deszcz | stopniowy spadek przyczepności | moment przejścia na opony pośrednie |
| Mocny deszcz | więcej wody i gorsza widoczność | wybór pełnych opon deszczowych |
| Opad tylko w jednym sektorze | różne warunki na jednym okrążeniu | opóźnienie lub przyspieszenie pit stopu |
| Szybko schnąca nawierzchnia | poprawa tempa na suchej linii | wcześniejszy powrót na slicki |
| Kolejna fala opadów | krótkie okno dobrej przyczepności | pozostanie na obecnym komplecie |
Takie różnice tłumaczą, dlaczego dwa zespoły mogą otrzymać tę samą prognozę i podjąć zupełnie inne decyzje.
Temperatura asfaltu potrafi zmienić więcej niż sam opad
Deszcz zwykle obniża temperaturę nawierzchni. To wpływa na pracę opon, ponieważ każda mieszanka potrzebuje odpowiednich warunków, aby osiągnąć dobre właściwości. Nawet po ustaniu opadów samochód może mieć problem z szybkim odzyskaniem tempa, jeśli asfalt pozostaje chłodny.
Proces wysychania też nie jest równomierny. Samochody stopniowo wypychają wodę z najczęściej używanej linii przejazdu. Powstaje wąski pas z większą przyczepnością, podczas gdy poza nim nadal może znajdować się dużo wilgoci.
To utrudnia wyprzedzanie. Kierowca próbujący ominąć rywala często musi opuścić suchszą linię i wejść na mokrą część toru. Nawet jeśli dysponuje lepszym tempem, sam manewr może być trudniejszy niż podczas jazdy po całkowicie suchej nawierzchni.
Safety Car potrafi wywrócić wcześniejsze obliczenia
Mokra nawierzchnia zwiększa ryzyko błędów, obrotów i zatrzymań samochodów poza torem. Gdy pojawia się Safety Car, wcześniejsze różnice czasowe między kierowcami mogą szybko stracić znaczenie. Stawka ponownie zbiera się w jednym miejscu.
Dla zespołów jest to również okazja do zmiany opon przy mniejszej stracie czasu. Kierowca, który chwilę wcześniej potrzebował kilkunastu sekund przewagi nad rywalem, może po neutralizacji znaleźć się tuż za nim.
Jeszcze większą zmianę przynosi przerwanie wyścigu czerwoną flagą. Po restarcie warunki mogą wyglądać zupełnie inaczej niż kilka minut wcześniej. Z tego powodu ocena szans podczas deszczowych zawodów wymaga ciągłego sprawdzania tego, co dzieje się na torze, zamiast opierania się wyłącznie na sytuacji z początku wyścigu.
Parimatch i prognoza pogody bez zgadywania wyniku
Najbardziej użyteczna prognoza nie odpowiada na pytanie, kto wygra. Pokazuje raczej, kiedy warunki mogą się zmienić i jak długo taki stan może potrwać. Informacja o lekkim opadzie przez pięć minut oznacza coś innego niż zapowiedź intensywnego deszczu przez większą część zawodów.
Przy analizie warto łączyć kilka danych. Liczy się aktualne tempo, rodzaj opon, temperatura nawierzchni, pozycja na torze oraz czas potrzebny na pit stop. Dopiero razem tworzą obraz sytuacji, który ma więcej sensu niż sama pozycja startowa.
Właśnie dlatego mokre wyścigi są trudniejsze do oceny. Przewaga wypracowana przez kilkanaście okrążeń może zniknąć po jednym źle wybranym momencie zmiany opon. Kierowca startujący dalej może natomiast zyskać, jeśli jego zespół szybciej odczyta rozwój pogody. Deszcz nie usuwa znaczenia osiągów samochodu. Sprawia jednak, że technika, decyzje zespołu i reakcja na zmieniający się asfalt mają znacznie większy wpływ na kolejność na mecie.